wtorek, 10 marca 2015

Zajmujecie miejsce parkingowe niepełnosprawnym


„ZABRAŁEŚ MI MIEJSCE ZABIERZ MOJE KALECTWO” są to słowa mojej koleżanki bardzo trafione słowa…


Zastanawiacie się gdzie parkujecie? Zajmujecie czasami miejsce osobą, które bardziej ich potrzebują…


Wiem z własnego doświadczenia, że często ciężko wysiąść z auta na normalnym miejscu parkingowym, jesteś po prostu za mało miejsca na: otwarcie szeroko drzwi, podjechanie wózkiem jak najbliżej itp. Oczywiście można by zrobić komuś na złość otworzyć drzwi szeroko uszkodzić kogoś auto, tylko po co? Właśnie dlatego mamy swoje miejsca parkingowe, żeby nie było takich problemów. Jesteśmy bardzo dokładnie sprawdzani zanim dostaniemy kartę parkingową, która nas upoważnia do korzystania z tych miejsc, trzeba złożyć mnóstwo papierów, a później przejść komisje. Jak widzicie nie łatwo dostać taką kartę, dostają ją osoby które jej naprawdę potrzebują…


Chciałabym poruszyć jeszcze jeden problem o parkowaniu, chodzi mi o parkowanie na chodnikach tak że nie można przejść a w moim przypadku nie mam miejsca żeby przejechać po chodniku bo po prostu się nie zmieszczę. Oczywiście na upartego bym przejechała, ale nie jedno auto zostało by porysowane. Chyba żaden właściciel samochodu nie chce mieć rys na swoim autku… Nawet matki z małymi dziećmi we wózku muszą zjechać na ulice żeby przejść.

Mały Apel myślcie gdzie i jak parkujecie, a wasze ukochane auta będą całe, bez żadnej rysy.


Prześlij komentarz

© Colletta & Co.
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z pomocą" KRS 0000037904 Cel szczegółowy: Sylwia Kośmider 4742 - Przekaż 1%.