środa, 27 maja 2015

Kawałek mojej historii


Wychowuje się od zawsze w pełnej rodzinie, ale mój tata nie jest moim biologicznym tatom. Wiem o tym od bardzo dawna, rodzice zawsze mówili mi o wszystkim za co ich bardzo szanuje i im dziękuje. Mój ojciec biologiczny w sumie zainteresował się mną 2 razy w moim życiu, jak miałam prawie 3 lata i musiałam mieć zrobioną operacje i jak miałam około 20 lat przyjechał przedstawić mi brata,  a tata Piotr jest ze mną zawsze i to jedyny TATA jakiego mam…



Jest taka historia z mojego dzieciństwa jak się bawię koło taty miałam około 5 lat, uklękłam koło łóżka na którym leżał tata i zaczęłam głaskać go po głowie i mówić mój tatuś… on mi wtedy powiedział, że nie jest moim prawdziwym tatą, ale kocha mnie bardzo co zrobiła 5-letnia Sylwia? Rozpłakała się i nie mogli mnie uspokoić… Tata zawsze mówi, że najpierw pokochał mnie, a później moją mamę, ma dwójkę swoich biologicznych dzieci, ale zawsze byłam córeczką tatusia, traktuję naszą trójkę na równi za to bardzo go  kocham… Ci którzy nie znają naszej historii twierdzą, że jestem podobna do taty, no tak cechy nabyte he he zawsze odpowiadam, a ludzie nie wiedzą o co chodzi, a ja i tata się z tego śmiejemy.

Co do mojego brata od strony plemnikodawcy jakiś czas temu odezwał się z czego bardzo się cieszę, nie wiem jak sytuacja się rozwinie, ale w końcu jesteśmy rodzeństwem, uważam że powinniśmy mieć kontakt on mi nic nie zrobił …

Rodzina jest bardzo ważna w życiu, jest oparciem w trudnych sytuacjach. Nawet jeżeli wychowują Cię ludzie, którzy nie są biologicznie z tobą powiązani wiem co mówię. Pamiętajcie nie ten co Cię "zrobił", ale ten co Cię wychowuje, dba o Ciebie i kocha Cię jest twoją  rodziną!

Prześlij komentarz

© Colletta & Co.
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z pomocą" KRS 0000037904 Cel szczegółowy: Sylwia Kośmider 4742 - Przekaż 1%.