niedziela, 1 maja 2016

Wywiad z Tomaszem Misiewiczem


Tomasz jest byłym rehabilitantem, obecnie pracuje jako mechanik i prezenter radiowy w radiu „pelnosprytni”. Prywatnie jest osobą spokojną i pomocną, dobry przyjaciel.

Masz w swoim otoczeniu osoby niepełnosprawne/chore? Ile tych osób jest? Jakie są to osoby w sensie osobowości/charakteru?
  • Tak, oczywiście. Są w moim otoczeniu osoby niepełnosprawne. Zarówno znajomi w sieci, jak i w codziennym życiu. Od niedawna udzielam się na internetowej antenie radia "Pełnosprytni", radio jest skierowane i prowadzone przez, między innymi osoby niepełnosprawne. A jakie są osoby z niepełnosprawnością, które mnie otaczają? Są zupełnie takie same, jak osoby zdrowe... mają swoje pasje, marzenia. Mają niektórzy pracę z której są zadowoleni i starają się akceptować swoją "inność".
Jaki jest Twój stosunek do osób niepełnosprawnych? I czy zawsze tak było? Czy coś się w tym temacie u Ciebie zmieniło?
  • Myślę, że mój stosunek ewoluuje razem z wiekiem...im człowiek starszy, tym dojrzalszy o nowe doświadczenia, tym więcej ludzi poznaje i odnajduje się w otaczającym nas świecie. Myślę, że dużo dała mi szkoła medyczna, którą skończyłem i nie mam teraz lęków, czy jakiejś niepewności w stosunku do osób niepełnosprawnych. Staram się traktować te osoby zupełnie normalnie...wiem, że niektórzy nawet nie oczekują pomocy od osób sprawnych więc przechodzę obojętnie obok, a poproszony o pomoc pomagam. Jestem bardzo pozytywnie nastawiony na osoby niepełnosprawne, które w pełni sobie radzą w sytuacji, jakiej się znaleźli.
Czy uważasz, że niepełnosprawność bądź choroba determinuje nasze życie?
  • Tak, każda choroba, czy niepełnosprawność ma ogromy wpływ na nasze życie. Wszystko zależy od psychiki, to czy będziemy użalać się nad sobą i nasze życie zmieni się w koszmar, albo weżniemy się w garść i postaramy się mimo wszystko żyć pełnią życia. Dziś jestem...pozornie...zdrowy, ale jutro może stać się wszystko, może się okazać, że mam raka, mogę wziąść udział w jakimś wypadku komunikacyjnym... sam nie wiem, jak wpłynie to na moje dalsze życie, ale pewien jestem, że zmieni się ono i to bardzo i ja też się zmienię.
Czy uważasz, że choroba lub niepełnosprawność jest usprawiedliwieniem by nie robić nic ze swoim życiem?
  • Absolutnie się z tym nie zgadzam, każda kłoda rzucona pod nogi powinna być motywacją, by ją pokonać. Mimo trudności przeć do przodu i realizować siebie.
Jakie Twoim zdaniem jest przystosowanie środowiska do osób niepełnosprawnych/chorych? Co powinno się zmienić?
  • Sądzę iż od jakiegoś czasu wiele się w tym temacie zmienia, wiele się robi, dyskutuje, a niepełnosprawni sami walczą o swoje prawa, bo są bardziej świadomi tego, że mogą coś zdziałać. Jednak długa droga jeszcze przed nami, aby zupełnie zniknęły bariery architektoniczne i inne przeszkody, które utrudniają życie niepełnosprawnym...mam tu na myśli też sam stosunek ludzi zdrowych do niepełnosprawnych.
Jak Twoim zdaniem niepełnosprawni/chorzy radzą sobie na rynku pracy? Nie uważasz, że praca dla osób niepełnosprawnych jest trochę fikcją literacką?
  • W większości zakłady pracy chronionej, to fikcja i mataczenie. Mówiąc krótko pozostaje tylko zarobek w sieci. Choć wiem, że są też wyjątki, gdzie w korporacjach nawet na kierowniczych stanowiskach pracują osoby niepełnosprawne
Co sądzisz o związkach osób niepełnosprawnych bądź chorych ze zdrowymi i czy uważasz, że są one ciężarem? A jeśli tak to czy to oznacza, że mają sobie odmawiać prawa do szczęścia?
  • Sam otarłem się o taki związek dawno temu, nie wiem jak dziś wyglądało by moje życie z osobą niepełnosprawną, wygrała wtedy młodość i odległość jak dzieliła mnie i tę dziewczynę. Mam w swoim otoczeniu kilka takich mieszanych par i wiem, że układa im się znakomicie. Jedna ze znajomych mimo niepełnosprawności urodziła córeczkę i razem ze swoim partnerem są bardzo szczęśliwi. Nie widzę w tym temacie niczego nienormalnego, czy trudnego. Miłość to miłość i tyle.
Co sądzisz o systemie edukacji w Polsce? Czy Twoim zdaniem jest on dostosowany do osób niepełnosprawnych bądź chorych i dlaczego?
  • Trudno mi się wypowiadać w tym temacie, ale myślę, że system edukacji w naszym kraju jest dostosowany do osób niepełnosprawnych. Mam wśród swoich znajomych chłopaka, który ubiegał się o stanowisko radnego w swoim mieście, więc jednak można się kształcić i kończyć szkoły. Wszystko zależy od stopnia niepełnosprawności i jak mówiłem wcześniej od tego, czy osobie niepełnosprawnej chce się dążyć do czegoś.
Co sądzisz o stosunku młodzieży do osób niepełnosprawnych bądź chorych? Czy uważasz, że młodzież jest tolerancyjna?
  • Z młodzieżą, to jak wiadomo jest różnie...nie można generalizować, że wszyscy są źli i nietolerancyjni, czy też jest super i wszyscy się kochają. Myślę jednak, że młodzież jest tolerancyjna, a większość młodych ludzi rozumie czym jest niepełnosprawność i mają dobry stosunek dla ich kolegów i koleżanek z jakimś upośledzeniem ruchowym, czy umysłowym.
 W kontekście osób niepełnosprawnych/chorych jesteś za eutanazją czy nie? Czy uważasz, że osoba chora bądź niepełnosprawna ma prawo do podjęcia decyzji kończącej własne życie?
  • W temacie eutanazji, czy aborcji, zawsze byłem na tak. Zarówno osoby sprawne, czy też niepełnosprawne, uważam, że każdy decyduje o swoim życiu. Tak samo, jak kobieta sama powinna móc decydować o tym, czy urodzi dziecko, czy nie.
Czy praca rehabilitanta była dla Ciebie trudna?
  • Czas, kiedy pracowałem jako rehabilitant, wiele mnie nauczył...głównie empatii. Pracowałem zarówno z dziećmi, jak i na oddziałach geriatrycznych, więc poznałem cały przekrój ludzi. Ta praca nie była trudna, to była przyjemność. Każdy z tych ludzi miał swoją historię, każdy był kimś i z każdego pacjenta uczyłem się czegoś nowego o sobie. Niestety wezwanie do służby wojskowej pokrzyżowało mi nieco życie zawodowe.
Co Cię zaskakuje w kontaktach/przyjaźni z osobami niepełnosprawnymi?
  • ..co mnie zaskakuje...chyba nic. Zupełnie nic mnie nie zaskakuje w porównaniu do kontaktu z osobami zdrowymi. Mówiąc inaczej w równej mierze zaskakują mnie moi zdrowi znajomi, jak i niepełnosprawni. Jedynym, co wyróżnia osoby niepełnosprawne z mojego środowiska, to siła i upór w dążeniu do swojego celu. Determinacja. Ale tej determinacji w spełnianiu marzeń, w spełnianiu siebie...życzyłbym sobie i każdemu z nas.
Bardzo dziękuje za udzielenie odpowiedzi na moje pytania.

Prześlij komentarz

© Colletta & Co.
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z pomocą" KRS 0000037904 Cel szczegółowy: Sylwia Kośmider 4742 - Przekaż 1%.